poniedziałek, 28 stycznia 2013

INFORMACJA

DO PIĄTKU BLOGA ZAWIESZAM Z PEWNYCH PRZYCZYN.
PRZEPRASZAM. 

41. Poniedziałek / Owsianka


Owsianka na budyniu śmietankowym podana z jogurtem greckim, kremem "Korzenne ciasteczko" i słodkim mleczkiem skondensowanym

Przepraszam, ale nie mam siły pisać. Ani fizycznej ani psychicznej,
może jutro zdołam się napisać co dziś sie wydarzyło, na razie jest mi ciężko. 

niedziela, 27 stycznia 2013

40. Niedziela / Frittata

Lekka frittata z cukinią, bakłażanem, cebulką i suszonymi pomidorami. Podana z ketchupem

Dobra była ta frittata. Lekkie niedzielne śniadanie, oczywiście podczas leżakowania mojego śniadanka w piekarniku zdążyłam wyjeść pół zawartości lodówki i z 10 razy oblizać palec po kremie "Korzenne ciasteczko" hehe, też tak macie :D ? 
Mimo pełnego żołądka po zjedzeniu tych 2 kawałków sięgnęłam po całą reszte frittaty. Jest naprawdę dobra. Korzystałam z tego przepisu, trochę go zmodyfikowałam ale polecam :)
Wczorajsza rockoteka udana. Cieszę się, że na nią poszłam, może nie powinnam ze względu na świeżo zrobionego kolczyka który od kłębów dymu papierosowego niestety zaczął ropieć.., no ale dość o takich dolegliwościach na blogu kulinarnym : p 
Mam dzisiaj mnóstwo nauki, jest już 22 a ja jeszcze nie zaczęłam historii z której mam jutro kartkówkę..
Chciałabym Was poinformować, że od 4 do 12 lutego nie będzie mnie z powodu wyjazdu do Londynu. Tam śniadań napewno nie będe fotografować,  ale po powrocie zrobię ogólną fotorelację z pobytu ;) 

Dziękuję za już 30 obserwatorów <3 

sobota, 26 stycznia 2013

39. Sobota / Gofry

Żytnie cynamonowe gofry podane z serkiem waniliowym i kremem "korzenne ciasteczko"

Dziś po raz pierwszy gofry. Troszkę oklapły i jedne sie naderwał ale były przepyszne mmm:) Dzisiaj do popołudnia się pouczę, a potem idę do przyjaciółki i na rockoteke. Będzie fajnie :) A Wy jakie macie plany na sobotę ? 

piątek, 25 stycznia 2013

38.Piątek / Bydyń


Budyń waniliowy z nutą białej czekolady podany z bananem, kremem "korzenne ciasteczko" i miodem.

Mmmm kocham ten krem, jest genialny!
Dziś beznadziejny dzień. Całą noc cierpiałam z powodu kolczyka a rano znów męczyłam sie ze schowaniem go do nosa a następnie po WF próbowałam go odwinąć.. Postanowiłam że pogodzę się z prawdopodobnym szlabanem bo za dużo bólu mnie kosztuje odwijanie i wyciąganie tylko dlatego by rodzice nie widzieli. 
Dostałam dzisiaj 2 jedynki, po prostu beznadziejny dzień .... Jutro rockoteka, mam nadzieje że rodzice mnie puszczą ehhh.. 


czwartek, 24 stycznia 2013

37. Czwartek / Serek Wiejski


Serek wiejski podany z bananem, gratką, cini minis masłem orzechowym i słodkim mleczkiem skondensowanym

Tak. Dziś miała być ta wspaniała bułka półfrancuska...TATA JĄ ZJADŁ ... Oj zdenerwowałam sie...bardzo... Mama była już w tej cukierni z 10 razy a wczoraj udało jej sie zakupić ostatnie 2 sztuki. Dziś ogólnie dzień fajny. Dobre oceny no i...
septum zrobiony!
Przebijanie nie bolało...ale zakręcenie kuleczki trwało z 40 minut.. Nie bede ukrywać że kolczyk przebijany był w toalecie dla "matki i dziecka" w galerii handlowej. Wiem, ze było to lekkomyślne, ale wszystko było sterylne.. Niestety kolczyk jest trochę za mały .. Obecnie jestem po 2 ibupromach, ból promieniuje aż do wargi, musiałam wywinąć kolczyka do nosa żeby rodzice nie widzieli ale chyba jednak odpuszcze z tym i odwinę go z powrotem bo nie wytrzymuje..Ciekawa jestem jak go odwinę, bo jest mały... Pochwalę się jutro, o ilę nie zabiorą mi komputera a mam nadzieję że nie dojdzie do tego. Pewnie obcięcie kieszonkowego, ale ja wiedziałam co robię. Bardzo chciałam tego kolczyka więc mam :) 
Kupiłam dziś krem z "Karmello - Korzenne ciasteczko ".. Mmmmm od razu zanurzyłam palec, jutro na pewno znajdzie się w śniadanku :) 

Chciałam Was jeszcze przeprosić, że rzadziej Was odwiedzam ale mam bardzo dużo nauki a dziś ten kolczyk naprawdę daje znać.. Bardzo. Nadrobię :*!

środa, 23 stycznia 2013

36. Środa / Zapiekana Manna


Kasza manna zapiekana z bananem i kremem czekoladowym podana z jogurtem naturalnym i truskawkami

Myślałam, że nie wypali, znów za późno wstałam. Ciągle myślę o kimś o kim nie powinnam, i nawet kiedy padam ze zmęczenia po prostu nie zasnę. Trochę przykra sytuacja, a najgorsze jest to że nie zapomnę szybko. 
Mamusia kupiła dziś te bułeczki półfrancuskie którymi kiedyś tak sie zajadałam, więc jutro spokojnie będe mogła sie wyspać bo wystarczy że włożę do piekarnika na 5 minutek :p Choć raz takie leniwe śniadanko :) Byłam dziś na siłowni po lekcjach, troszkę się zmęczyłam i dobrze :) cyfry rano na wadze mną wstrząsnęły... Na jutro sporo nauki :c 

Jutro o 17 przebijanie septuma <3 Oj będzie bolało, ale przeżyję ^^