sobota, 16 lutego 2013

47. Sobota / Beza

Jednoporcjowa waniliowa beza podana z lekko korzennym sosem wiśniowo-truskawkowym

Pomysł zaczerpnęłam tu.  Może nie wygląda prześlicznie, lekko sie pofalowała ale smak ...mmm....genialny, idealnie chrupka a w środku ciągnąca, przepełniona słodyczą i korzenną nutką sosu owocowego. Była idealna i o dziwo sycąca ( chyba że to wina 2 kanapek zjedzonych wczesniej:p)
Zapowiada się całkiem miły dzień, a jutro rano wyjazd do Krynicy :) Myślę, że uda się robić relacje ze śniadań :) 

Wczoraj zwiewaliśmy ze środka lasu przed podejrzanie dziwnym mężczyzną który stał w progu  przez chyba półtorej godziny bez ruchu jedynego domku jaki widzieliśmy w tamtej okolicy następnie zaczął do nas biec do naszego "obozowiska". Nie ukrywam że przeraziło mnie to bardzo  o.O
A Wy mieliście sytuacje która do teraz mrozi Wam krew w żyłach ? 

11 komentarzy:

  1. Żeby to jedną :D
    A beza wygląda naprawdę pysznie:))

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wygląda smakowicie, ale PYSZNIE!

    OdpowiedzUsuń
  3. Może prześliczna nie, ale smaczna na pewno była :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj jak ja dawno nie jadłam bezy, ale Twój opis zachęca do przypomnienia sobie tego smaku <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem o czym Ty piszesz, wyszła Ci świetna beza! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. beza na śniadanie , ale pycha ! *-*
    musze to zrobić ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. ja takiej sytuacji nie miałam, ale będąc na Twoim miejscu pewnie robiłabym w gacie;D

    beza mmmmm <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Lepiej uważać, może to jakiś zboczeniec... Dobrze, że uciekłyście. Powinnyście to zgłosić.
    A beza wygląda jak puszysty omlet :) Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam pytanie. Jakim aparatem robisz zdjęcia?
    Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź na moim blogu. :)

    OdpowiedzUsuń

Miło jak zostawisz komentarz :)